2014/05/05

6







Od przyjazdu minęły już 3 dni Vicki świetnie się bawi. Dziewczyny wyciągają ją na zakupy i do kina oraz na wycieczki na plaże, które uwielbia, a u nas za bardzo nie ma gdzie na nie chodzić
Za to ja szczerze to nie za bardzo mogłam się skupić na odpoczynku, a to wszystko za sprawą krępującej rozmowy, która odbyła się 2 dni wcześniej.



- łał w końcu odebrałaś, czuje się zaszczycony - usłyszałam w słuchawce wkurzony głos Justina

- hej - bardziej szepnęłam niż powiedziałam głośno bo bałam się tego co za chwile usłyszę 

- hej ? serio, wydaje mi się że należy mi się coś więcej niż zwykłe hej ! - warknął

- a co mam Ci niby powiedzieć ? - starałam się mówić spokojnie

- powinnaś mi wyjaśnić parę spraw, nie uważasz ? - zapytał ironicznie

- wyjaśnię Ci gdy przyjedziesz - odpowiedziałam pierwszy raz pewnie

- NIE, MASZ MI TO TERAZ WYJAŚNIĆ - wrzasnął

- ale co ? - spytałam głupio bo doskonale wiedziałam co chce usłyszeć

- nie udawaj głupiej, kim jest ten drugi? od kiedy to trwa? zamierzałaś się kiedyś przyznać? - zadał mi kilka pytań, tym razem mówiąc spokojnie i nieco niżej

- to Daniel z Londynu, około 2 lat, tak, ale chciałam znaleźć odpowiednią chwilę - próbowałam się usprawiedliwić 

- czy Ty się słyszysz, kurwa próbowałaś znaleźć odpowiednią chwile by przyznać się że od 2 lat mnie zdradzasz z jakimś chujem z Anglii ? jesteś jakaś popierdolona, dawałem Ci wszystko co tylko chciałaś a Ty nie umiałaś tego docenić, w takim razie powiedź mi chociaż co on Ci dawał czy kupował czego nie dostałaś ode mnie? - zapytał a mnie zatkało

- nic......to znaczy on miał dla mnie czas a tego nie da się kupić ! - tym razem ja podniosłam głos 

- czas? zawsze jak przyjeżdzasz to mam dla Ciebie czas - mówił kpiącym głosem

- to nie prawda, kupujesz mi rzeczy, abym nie pamiętała o tym że nie masz dla mnie czasu, prezenty mają odwrócić jedynie moją uwagę od Twojej nieobecności, rzadko się widzimy dlatego mógł byś poświęcić mi chodź chwile, ale dla Ciebie to chyba za dużo, wolisz wydać kasę 

- aha czyli to ma usprawiedliwić zdradzanie mnie, wiesz jakoś mnie to nie przekonało - zaśmiał się

- to co mam niby zrobić ? - zapytałam bojąc się odpowiedzi

- nie wiem...... - urwał

- ja tym bardziej......zależy mi na Tobie - pisnęłam

- w tym jest kurwa problem Tobie na mnie zależy a ja CIĘ KURWA KOCHAM - wykrzyczał ostatnie słowa

- wiem......ta rozmowa teraz nie ma sensu, porozmawiamy gdy przylecisz dobrze ? - zapytałam

- niech będzie, widzimy się u Louisa pa - po chwili usłyszałam pipanie oznaczające że się wyłączył 



Namieszałam a teraz muszę ponieść konsekwencje swojego dziecinnego zachowania. 



Siedziałam na kanapie zastanawiając się jak powinnam postąpić gdy ktoś wszedł do naszego "tymczasowego domu" byłam pewna że to Vicki, więc olałam to i zaczęłam się przebierać (link) bo za 20 minut mamy wyjść na spacer, zdziwiło mnie że przyszła przed czasem, więc z majtkach i bluzce wyszłam na korytarz nie patrząc na nią



- co tam wcześnie wróciłaś - zapytałam dopinając guziki

- hę...chyba mnie z kimś pomyliłaś - odezwał się męski głos czułam jak się we mnie wpatruje, a mnie zamórowało i od razu podniosłam na niego wzrok

- am hej, co Ty tu robisz ? - zapytałam zdezoriętowana

- Vicki mnie przysłała aby Ci powiedzieć że umówiła się z dziewczynami i nie może wyjść z Tobą - odpowiedział blondyn

- aha miło mi - odpowiedziałam ironicznie i usiadłam na kanapie

- a co miałyście robić ? - zapytał po chwili, siadając koło mnie

- przejść się, iść na plaże - odpowiedziałam obojętnie

- wiesz zawsze możesz iść ze mną, z chęcią Cię oprowadzę - powiedział uśmiechając się od ucha do ucha

- czy to randka ? - zapytałam poruszając brwiami

- jeśli chcesz - zaśmiał się

- marze o tym od chwili gdy Cię pierwszy raz ujrzałam - mówiłam teatralnie

- och bo się zarumienię - złapał mnie za dłoń

- zdajesz sobie sprawę z tego że to był sarkazm ? - zapytałam śmiejąc się

- ech, ranisz mnie - oburzył się 

- life is brutal - klasnęłam w ręce

- dobra idziemy ? - zapytał wstając z kanapy

- jasne, chodź - powiedziałam i podeszłam do drzwi

- em, wiesz jak dla mnie to wyglądasz dość sexi, ale nie wiem jak ludzie zareagują na Twój strój - z początku nie wiedziałam o co mu chodzi, dopiero gdy spojrzałam w lustro uzmysłowiłam sobie że nie mam na sobie spodni

- nie mogłeś powiedzieć mi trochę wcześniej ? - zapytałam zażenowana

- oj po co ? tak jest zabawniej - puścił mi oczko a ja zignorowałam go i poszłam się ubrać do końca



Gdy już byłam cała ubrana wyszliśmy i on prowadził w końcu mieszka tu od urodzenia i zna to miasto, spacerowaliśmy po ulicach a blondyn opowiadał mi historyjki związane z miastem i jego kolegami, mówił mi również że ma własny zespół i puścił mi parę piosenek zespołu, muszę przyznać że mają bardzo interesującą muzykę, zaprosił mnie również na koncert w piątek to tak dziś jest wtorek a w sobotę wracam już do domu, nie ważne

Potem poszliśmy na obiad, z tego względu że to "randka" on zapłacił i słodkie było to że cały czas zachowywał się jak gentelmen co mi bardzo schlebiało bo dawno nie miałam do czynienia z takim chłopakiem.

Wieczorem poszliśmy na plażę, aby obejrzeć zachód słońca, który był cudowny, w Nowym Yorku nie mam takich cudownych widoków, to znaczy są zachody słońca, jak wczędzie, ale nie są takie efektowne.

Blondyn cały czas się uśmiechał i podtrzymywał ze mną kontakt wzrokowy, co mnie trochę peszyło, ale w jego cudowne oczy mogłabym patrzeć cały czas.

Niestety zniszczył tą piękną chwile tym co wydarzyło się trochę później.



- cudowny widok - powiedziałam siadając na piasku oglądając fale oceanu

- masz racje, ale piękniejszy widok mam przed sobą -  powiedział siadając na przeciwko mnie

- jesteś słodki - zaśmiałam się

- tak mówią - spuścił wzrok

- oj zawstydziłeś się - podniosłam ręką jego pod brudek a on spojrzał mi w oczy i zaczął się przysuwać co chwilę o kilka milimetrów, w końcu dzieliła nas odległość jak grubość kartki a wtedy musnął moje usta, zaszokowało mnie to ogromnie więc jedynie siedziałam nie oddychając nawet. Wtedy dotknął moich policzków i zaczął mnie całować robiąc to bardzo delikatnie, gdy po chwili się zoriętowałam co jest grane  odsunęłam się i wstałam


- przepraszam, muszę iść - odpowiedziałam i pobiegłam jak dajdalej



Gdy już opuściłam plaże zwolniłam i zaczęłam iść, kierując się do hotelu gdzie doszłam w około 15 minut, wtedy uświadomiłam sobie że jest po 22 i Vicki powinna już być w domu.
Nie myliłam się, gdy otworzyłam drzwi ujrzałam siostrę stojącą w piżamie

- hej, co Ty taka czerwona ? - zapytała

- chyba się zakochałam - powiedziałam zamykając drzwi i obsuwając się po nich

- w kim ? - zapytała

- w.... - zatkało mnie


----------------------------

Okey, ten rozdział wydawał się dużo dłuższy gdy go pisałam ;/
mam nadzieje że się Wam podoba
Co sądzicie ?
W kim zakochała się Alexis ? W Luke czy Ashtonie ?

pisałam do na tablecie a on nie pokazuje mi błędów, więc za wszystkie przepraszam i poprawie je w najbliższym czasie 

11 komentarzy:

  1. *-* Super! Agsjsgs nie mogę doczekać się następnego! Jestem ciekawa w kim się zakochała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. OMG!!!!! Ten rozdział jest hffdjgsihgfuhv ♥♥♥♥ To będzie Luke! ♥♥ Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega ekstra!!!To na pewno będzie Luke !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na nowego bloga z szablonami! Znajdziecie u mnie prace poświęcone zespołowi 5 Seconds of Summer. Oczywiście oprócz szablonów pojawią się również inne dodatki jak sygnatury, nagłówki czy ikony.
    Zachęcam serdecznie do pobierania i zamawiania. :3
    5SoS Szablony

    OdpowiedzUsuń
  5. Ahhxbnshajkmn nie mogę się doczekać następnego muszę się dowiedzieć czy to lukey czy ash

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahhxbnshajkmn nie mogę się doczekać następnego muszę się dowiedzieć czy to lukey czy ash

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, chciałabym zaprosić Cię na Katalog opowiadań o 5 Seconds Of Summer!
    Zapraszam do zgłoszenia się!

    [katalog5sos.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  8. [SPAM]
    Fanfiction przedstawia opowieść o Kelly Evans, ukochanym aniołku swojego taty. Kelly to miła, mądra i grzeczna dziewczyna. Nigdy nie miała żadnych problemów wychowawczych. Zawsze świeciła przykładem i miała dobry kontakt ze swoim tatą. Jej najlepszą przyjaciółką jest, Rose Romano, dziewczyna, którą zna od dzieciństwa. Pewnej nocy przyjaciółki postanawiają wyjść na imprezę, na której zjawia się Jake Movling. Życie dla głównej bohaterki zmienia się pod każdym względem, gdy impreza zmienia się w istne piekło. Wszyscy imprezowicze nagle znikają, a ona zostaje sama. Tick Tack, czas na grę, ale uważaj, nie każdy jest tym, kim się wydaje.

    http://ujawnienie-luke-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy bedzie następny a wogóle bedzie??

    OdpowiedzUsuń